8

jak znaleźć faceta w wielkim mieścieGIRLS JUST WANT TO HAVE FUN
Nie dajcie się zwieść – choć tytuł na to wskazuje, to książka nie stanowi kolejnego poradnika (niemniej ktoś mógłby wyciągnąć z niej kilka sensownych rad dotyczących podrywu i czerpania radości z życia). Nie jest też książka autorstwa Melissy Pimentel tak urocza, jak mogłaby na to wskazywać okładka. A jaka jest i o czym opowiada?

Czytaj dalej

hueCHODŹ, POMALUJ MÓJ ŚWIAT
„Develop and publish great video games” – to proste hasło Curve Digital jak do tej pory się sprawdza. Po ciepłym przyjęciu takich tytułów, jak „Dear Esther”, „Proteus” czy „The Swapper” przyszedł czas na „Hue” – logiczną platformówkę z elementami metroidvani. Ta debiutancka produkcja niezależnego studia Fiddlestick, która na rynek trafiła w połowie 2016 roku, złamie niejedno serce.

Czytaj dalej

zdradaBOLESNE KONSEKWENCJE
Bywa, że „Pojedynek” Marie Rutkoski do tej pory pobrzękuje w mojej pamięci. To niby nic wielkiego, trafia się przecież na powieści, które w człowieku zostają i towarzyszą kolejnym jego wyborom. Sęk w tym, że nie jestem już nastolatką, a lektury młodzieżowe – chociaż chłonę je namiętnie – są dla mnie jak, przyjemne i odstresowujące, kino klasy Ź, a nie źródło życiowych mądrości. Tymczasem, gdy wspominam Kestrel i Arina oraz skomplikowanie ich relacji, nie mogę nie porównywać ich sytuacji z moim własnym życiem.

Czytaj dalej

pojedynekROMEO I JULIA REAKTYWACJA
Moralność wojenna zawsze mnie zaskakiwała. Jedna strona nazywa drugą wrogiem, przedstawia argumenty na to, że to ona jest „tą złą”. Tymczasem „ci źli” robią dokładnie to samo. My sami wybieramy opcję, z którą jesteśmy bardziej związani. Nie sposób podejść obiektywnie do pojęcia „tego dobrego” i „tego złego”. Na wojnach wszyscy są źli, wszyscy robią złe rzeczy. A ciemiężeni, wybijając swoich nadzorców, naśladują tylko swoją przeszłość. Każda przelana krew jest czerwona, a każdy, kto ją przelewa staje się mordercą. Czasami jednak hipokryzja okazuje się rzeczą zbawienną. Bo czy przetrwalibyśmy bez możliwości choćby wewnętrznego rozgrzeszenia?

Czytaj dalej

Yves Saint LaurentTOKSYCZNOŚĆ LUDZI WIELKICH

Trudno byłoby o mnie mówić, jak o wielkiej fance mody. Jasne, zdarzy mi się wpisać w trend, kupić coś na topie, przejrzeć stylizacje czy nowinki z wybiegów; ale dzieje się to raczej w celach informacyjnych niż z powodu dążenia do bycia ikoną stylu. Nie pomyślcie o mnie źle, staram się nie wyglądać jak łachudra, niemniej nie poświęcam temu tyle czasu i finansów, co niektórzy. Do francuskiej produkcji w reżyserii Jalila Lesperta podeszłam więc ostrożnie. Może dlatego, że nie znałam biografii Yvesa i kojarzyłam go jedynie z drogich sklepów, które i tak są zazwyczaj poza moim zasięgiem? Błąd, błąd, błąd.

Czytaj dalej

BogowieLUDZIE, LEKARZE, WIZJONERZY I MIĘSIEŃ-RELIKWIA
Jestem w komfortowej sytuacji nie oglądania telewizji. Gdy szłam na „Bogów” nie wiedziałam w zasadzie, czego się spodziewać. Miałam mgliste wyobrażenie idealnego filmu biograficznego oraz nadzieję, że owa produkcja właśnie idealną będzie. Cofałam się w czasie, wertując obrazy Zbigniewa Religi. Przypominałam sobie historie opowiadane przez tatę, telewizyjne wiadomości, publiczne wystąpienia. I kreowałam postać doskonałą, taką, jaką chciałam zobaczyć na ekranie. Ale to, że brakowało jej charakteru, dostrzegłam dopiero konfrontując swoją wizję z wizją Łukasza Palkowskiego.

Czytaj dalej

chłopcy 4 największa z przygódDORASTANIE I ŚMIERĆ
Rozstania nigdy nie są łatwe, ale prędzej czy później zawsze następują. Dzisiaj ostatecznie żegnam się z serią „Chłopcy” Jakuba Ćwieka, odkładając na półkę jej czwarty tom, „Największą z przygód”. O dziwo, nie czuję jednak żalu czy smutku. Historia motocyklistów z Nibylandii kończy się bowiem tam, gdzie powinna i gdzie spodziewałam się, że się skończy. Bez zbędnych sentymentów, prostymi słowami i uniwersalnymi prawdami o dorastaniu i docenianiu każdego etapu życia.

Czytaj dalej

chłopcy 2 bangarangPIERWSZEJ KLASY KSIĄŻKOWY BLOCKBUSTER
Są takie książki, które pochłania się na jednym wdechu. Przy których na przemian zaciska się pięści, ryczy ze śmiechu i płacze. Jak na rasowym blockbusterze. A polskim mistrzem w zakresie kreowania takowych jest nikt inny, jak Jakub Ćwiek. I wiecie co jeszcze? BANGARANG!

Czytaj dalej

chłopcyO MIESZKAŃCACH NIBYLANDII, CO RAJTUZY I KWIATKI ZMIENILI NA SKÓRĘ I LATEKS

Historię o Piotrusiu Panie, który pragnął nigdy nie dorosnąć, zna chyba każdy. Każdy widział też rosłego mężczyznę na monstrualnej wielkości harleyu. Przydrożne, obskurne puby, szczury i spluwy to też żadna nowość. Wizje mrocznych wymiarów z gorejącymi w cieniach oczami, seksowne panienki w skąpych ciuszkach i przechodzone prostytutki, także nie wykraczają poza możliwości wyobraźni. Łzy, rockowa muzyka, osierocone dzieci. Co stanie się jednak, gdy wszystko to wrzuci się do jednego worka, doprawi szczyptą nawiązań intertekstualnych, lekkim piórem, ciętymi ripostami i trafnymi metaforami? Niewiarygodne? Powiedzcie to Jakubowi Ćwiekowi, który zatytułował tę bombę „Chłopcy”.

Czytaj dalej

historia bez cenzury 2 polskie koksyHISTORYCZNI TWARDZIELE

Jeżeli miałabym stworzyć ranking najbardziej zaskakujących paczek, jakie otrzymałam od wydawnictw, ta przy okazji premiery „Historii bez cenzury 2” Wojciecha Drewniaka znalazłaby się na pierwszym miejscu. W końcu nie każdego dnia otrzymuje się z książką… hantle. No dobrze, hantelki (raptem półkilogramowe), ale to wciąż zaskakujący dodatek. Podobny bonus wiąże się jednak ściśle z podtytułem książki autorstwa – mogącego pochwalić się prawie połową miliona subskrypcji – blogera, czyli „Polskimi koksami”. I wierzcie mi, takie półkilogramowe zabawki, to bohaterowie tego tytułu mogliby przyciągać samą tylko siłą oddechu.

Czytaj dalej

rozpaleniKOKTAJL SIGLERA
Nie wiem, ile dokładnie czekałam na „Rozpalonych”, drugi tom cyklu „Generacje” Scotta Siglera, ale wiem, że trwało to zdecydowanie zbyt długo (i nie pisze tak dlatego, że objęliśmy tę powieść patronatem, a na okładce widnieją moje, mam nadzieję zachęcające do lektury, słowa). „Żywym”, pierwszej powieści serii, udało się dokonać tego, co uważałam, że w literaturze popularnej jest już poza moim zasięgiem – zaskoczyć mnie. Jeszcze długo po zakończeniu lektury zbierałam szczękę z podłogi. Czy „Rozpalonym” udało się powtórzyć ten sukces?

Czytaj dalej

koktajle smoothies i nie tylkoWITAMINOWE BOMBY
Od momentu rozpoczęcia się sezonu letniego za każdym razem, gdy wchodzę do księgarni, atakują mnie kolorowe książki zawierające przepisy na sezonowe smakołyki. Zwłaszcza, jakże popularne od jakiegoś czasu, smoothies i koktajle. Bardzo długo nosiłam się z zamiarem zakupienia jednej z nich, zwłaszcza, że skrzętnie korzystam z ofert lokali gastronomicznych, proponujących podobne napoje. Ostatecznie jednak los (noszący imię Kamil) postanowił mnie zaskoczyć i sprezentować jeden z tytułów z tej kategorii książek – „Koktajle, smoothies… i nie tylko” z przepisami Iwony Czarkowskiej.

Czytaj dalej

do zobaczenia nigdyKAŻDY CZŁOWIEK JEST TAJEMNICĄ
Nigdy nie spodziewałabym się, że Eric Lindstrom –który w 2006 roku otrzymał nominację do nagrody BAFTA w kategorii „Najlepszy scenariusz gry wideo” za „Tomb Rider: Legend”, a trzy lata później nominowany był do tej samej nagrody w kategorii „Najlepsza Gra Przygodowa”, tym razem za grę „Tomb Rider: Underworld” – mógłby zainteresować się tworzeniem literatury młodzieżowej. Tymczasem zamiłowanie do nauczania oraz wychowywanie dzieci zaszczepiły w nim zainteresowania, które zaowocowały między innymi bardzo ciepłą i angażującą lekturą pod tytułem „Do zobaczenia nigdy”.

Czytaj dalej

Zgubiono znalezionoTUTAJ, TUTAJ, TUTAJ
Kiedy ktoś bliski umiera, to jest trochę tak, jakby trafiło się nagle do alternatywnej rzeczywistości. Świat krzyczy „nie”, mózg mówi „to żart”, „niemożliwe” i jeszcze parę chaotycznych rzeczy, z których nic nie wynika poza szokiem, ogólną dezorientacją i bólem. Tak przynajmniej było u mnie. A potem pogrzeb i nadzieja, aż do chwili, gdy trumna zostaje zasypana ziemią, że wieko się otworzy i kochana osoba krzyknie „niespodzianka!”. Nie pomagają słowa, klepanie po plecach, przytulanie i złote myśli. Każdy musi poradzić sobie ze śmiercią na własny sposób. Szkoda, że Brooke Davis nie napisała „Zgubiono, znaleziono”, gdy ja szukałam sposobu na zaakceptowanie nowej rzeczywistości. Miałam bowiem wrażenie, że chwilami patrzę czytelniczymi oczyma na siebie samą.

Czytaj dalej

ostatnia noc w tremore beachGDYBY KING I ZAFÓN STALI SIĘ JEDNYM
Każdy z nas przechodzi etapy fascynacji pewnymi kręgami literackimi. Wśród moich, bardzo długo znajdowała się literatura hiszpańska (Carlos Ruiz Zafón, Ildefonso Falcones, Chufo Lloréns). Dopiero lata później została wyparta przez Stephena Kinga i generalnie szeroko pojętą fantastykę. Gdy na rynku pojawiła się „Ostatnia noc w Tremore Beach”, reklamowana jako dzieło „hiszpańskiego Stephena Kinga” nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. Jakby moje życie zaczęło nagle tworzyć wyraźną, skutkowo-przyczynową całość. Po prostu musiałam ją mieć.

Czytaj dalej

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Oglądaj Krytyków na YT! :)

Kolejna lektura:

34% Complete
220 of 650 pages
Partnerzy:
Partnerzy:
Współpraca:
Współpraca:
zBLOGowani.pl