tom 2

chłopcy 2 bangarangPIERWSZEJ KLASY KSIĄŻKOWY BLOCKBUSTER
Są takie książki, które pochłania się na jednym wdechu. Przy których na przemian zaciska się pięści, ryczy ze śmiechu i płacze. Jak na rasowym blockbusterze. A polskim mistrzem w zakresie kreowania takowych jest nikt inny, jak Jakub Ćwiek. I wiecie co jeszcze? BANGARANG!

Czytaj dalej

i wrzucą was w ogieńWEGETOWANIE TO NIE ŻYCIE

Mimo upływu dwóch lat od lektury „Dopóki nie zgasną gwiazdy” historia napisana przez Piotra Patykiewicza stanowi w mojej pamięci wciąż żywe wspomnienie. Bywa nawet, że śnię o ślepcach grzęznących w wysokim, mokrym śniegu. Gonią ich tajemnicze cienie i światła, a ja patrzę na wszystko z górskiego szczytu. Jest mi zimno, ale to nie boli. Zupełnie inaczej, niż drugi tom cyklu Patykiewicza – „I wrzucą was w ogień”, którego lektura z bólu aż dech odbiera.

Czytaj dalej

historia bez cenzury 2 polskie koksyHISTORYCZNI TWARDZIELE

Jeżeli miałabym stworzyć ranking najbardziej zaskakujących paczek, jakie otrzymałam od wydawnictw, ta przy okazji premiery „Historii bez cenzury 2” Wojciecha Drewniaka znalazłaby się na pierwszym miejscu. W końcu nie każdego dnia otrzymuje się z książką… hantle. No dobrze, hantelki (raptem półkilogramowe), ale to wciąż zaskakujący dodatek. Podobny bonus wiąże się jednak ściśle z podtytułem książki autorstwa – mogącego pochwalić się prawie połową miliona subskrypcji – blogera, czyli „Polskimi koksami”. I wierzcie mi, takie półkilogramowe zabawki, to bohaterowie tego tytułu mogliby przyciągać samą tylko siłą oddechu.

Czytaj dalej

rozpaleniKOKTAJL SIGLERA
Nie wiem, ile dokładnie czekałam na „Rozpalonych”, drugi tom cyklu „Generacje” Scotta Siglera, ale wiem, że trwało to zdecydowanie zbyt długo (i nie pisze tak dlatego, że objęliśmy tę powieść patronatem, a na okładce widnieją moje, mam nadzieję zachęcające do lektury, słowa). „Żywym”, pierwszej powieści serii, udało się dokonać tego, co uważałam, że w literaturze popularnej jest już poza moim zasięgiem – zaskoczyć mnie. Jeszcze długo po zakończeniu lektury zbierałam szczękę z podłogi. Czy „Rozpalonym” udało się powtórzyć ten sukces?

Czytaj dalej

dreszcz 2 facet w czerniDOJRZEWANIE SUPERBOHATERÓW
Drugi tom historii o przygodach Rycha Zwierzchowskiego długo spoglądał na mnie najpierw z półki, a potem z samego dołu książkowego sztapla, który zwykłam kompletować przy łóżku. Problem w tym, że sztapel rósł, a „Dreszcz 2” zamiast awansować w czytelniczych planach, wciąż spadał na niższe pozycje fikcyjnej tabeli. Działo się tak przede wszystkim, dlatego że pierwsza część powieści nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Ot, było dowcipnie i popkulturowo, ale nic ponad to. Jak się miało wkrótce okazać, był to po prostu dopiero wstęp do prawdziwej opowieści.

Czytaj dalej

stacja nowy światZABÓJCZY DOWCIP
Jestem szczęśliwa, że polska literatura podąża z duchem czasu. Cieszę się z istnienia rodowitej literatury popularnej i kibicuje jej bardzo mocno. A jeszcze żywiej kibicuje jej od chwili przeczytania „Kompleksu 7215” Bartka Biedrzyckiego, który chociaż bazuje na koncepcji zagranicznego autora (myślę tu o nazwisku Dmitry Glukhovsky), to całkiem zgrabnie przeniósł ją na polski grunt. Nie ukrywam, że po „Stacji: Nowy Świat”, drugiej części cyklu „Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji” spodziewałam się jednak nieco więcej, niż tylko tego „całkiem”.

Czytaj dalej

KAPRYŚNA KRÓLEWNA
Zwykle kończę to, co zaczynam. Seria musi być naprawdę kiepska (jak „Gra o Ferrin” Katarzyny Michalak), bym poddała się po pierwszym tomie tudzież nawet jego nie doczytała do końca. O „Tryllach” zapomniałam na prawie pół roku. Do dnia, gdy udałam się po zapasy do biblioteki, a tam z półki patrzyła na mnie „Rozdarta” oraz ostatnia część trylogii Hocking. I wzięłam. Bo skoro patrzyły…

Czytaj dalej

szklany pantofelekKRÓLESTWO SAMODZIELNOŚCI
Bajka o Kopciuszku od zawsze znajdowała się na liście moich ulubionych historii. Każdego dnia spędzonego w przedszkolu czytałam o odwracającym się losie doświadczonej przez życie dziewczyny. W fioletowej książeczce zakochałam się do tego stopnia, że opuszczając mury przybytku dla najmłodszych, zabrałam ją ze sobą i później jeszcze przez wiele lat z przyjemnością wracałam do przedstawionej w niej fabuły. Lata później trafiłam na „Szklany pantofelek”, drugi tom cyklu „Magiczne lustro” autorstwa Sarah Mlynowski, dekonstruujący – zgodnie z zamysłem pisarki na tę serię  – bajkę o Kopciuszku właśnie.

Czytaj dalej

złoty synŻYJĘ DLA MOICH BRACI, ŻYJĘ DLA MOICH SIÓSTR
Po lekturze „Złotej krwi” pisałam, że wiem, dokąd zmierza autor. Wydawało mi się, że podsunięte wskazówki klarownie ukierunkowują rozwój fabuły. Tymczasem od pierwszej do ostatniej strony „Złotego syna” nie miałam pojęcia, co się wydarzy. Pierwszy rozdział rozbił wszelkie moje oczekiwania, a później… Później był to już istny rollercoaster. Jeżeli pierwszą część serii „Red Rising” określić emocjonującą, to naprawdę nie mam pojęcia, jak jednym słowem opisać drugą.

Czytaj dalej

Zakon mimówĆMY UCIEKŁY Z PUDEŁKA
Chciałabym nigdy nie zacząć tej serii. Chciałabym nie wiedzieć o istnieniu Samanthy Shannon i jej debiutanckim cyklu. Ale stało się. Przeczytałam „Czas żniw”, przeczytałam „Zakon mimów” i jedyne, co mi pozostaje, to odliczać nieokreślenie długi czas i trwać w postanowieniu, że nieważne jak zmienię się przez te wszystkie lata (zanim Shannon skończy swoją planowaną na siedem tomów serię), dowiem się, co autorka zaplanowała na finał tegoż niezwykłego cyklu.

Czytaj dalej

serce w kawałkachZROZUMIEĆ ZA WSZELKĄ CENĘ
No i bach. Minął tydzień, miesiąc albo rok. Macie już za sobą głębokie spojrzenie w oczy, drżące dłonie, palpitację serca i pierwsze „kocham” czy „zakochałam/em się”. Sprawa przyklepana, żadnych niejasności, jesteście parą. Mogłoby się wydawać, że to piękny finał. Tymczasem okazuje się, że dopiero teraz przeżywacie emocjonalny rollercoaster – zazdrość, konieczność zaakceptowania przeszłości drugiej osoby, przyjęcie w całości jej wad i zalet, trwanie pomimo psychologicznej niestabilności. Tak to przynajmniej wygląda w „Sercu w kawałkach” Kathrin Lange, drugim tomie cyklu „Serce ze szkła”.

Czytaj dalej

od złej do przeklętej recenzjaWSZYSCY PRAGNĄ MIŁOŚCI
„Złe dziewczyny nie umierają” były pierwszym młodzieżowym horrorem, jaki przyszło mi czytać. Obawiałam się wtedy, że nazywanie horrorem tekstu adresowanego do młodego odbiorcy jest rodzajem marketingowego chwytu, bo przecież nawet z okrucieństwem w baśniach, jako społeczeństwo, mamy ogromny problem. Okazało się jednak, że historia Alexis i Kasey faktycznie przyprawiła mnie o gęsią skórkę. Na to samo liczyłam przy „Od złej do przeklętej”, a okazało się, że…

Czytaj dalej

marcelinaitwierdza2SŁOWO SIĘ RZEKŁO
Pierwszy tom marcelinowych przygód poruszył we mnie więcej niż jedną strunę. Zapragnęłam na powrót stać się dzieckiem, ale i urzeczona – już jako mentalnie dorosły kulturoznawca – śledziłam niezwykle wprawnie wplecione w treść powieści idee, dotyczące tworzenia i bycia autorem. Drugi tom historii autorstwa Izabeli Skorupki nie tylko po raz kolejny zabrał mnie w te rejony, ale również rozbudził zaintrygowanie wyraźniejszym niż poprzednio światem.

Czytaj dalej

niebezpieczne-zludzenie2ORKIESTRA, PAUZA!
Miewam sny o przeczytanych książkach. Zwłaszcza, jeżeli siedzę w jakimś temacie od kilku tomów, brnę przez jakąś serię bez przerwy lub, gdy rzecz wywarła na mnie spore wrażenie. Wszystkie te trzy punkty pasują do „Kronik Obdarzonych”, których autorkami są Kami Garcia i Margaret Stohl. Nic więc dziwnego, że w trakcie tego tematycznego „ciągu” w nocy prześladowały mnie zielone i złote tęczówki, płomienie oraz tajemnicze drzwi i niewidzialne schody. Czy warto było przetrwać intrygi sennych widziadeł dla lektury „Niebezpiecznych złudzeń”, drugiego tomu spin-offu „Kronik Obdarzonych” pod tytułem „Niebezpieczne istoty”?

Czytaj dalej

zrodlo2TAJEMNICE, TAJEMNICE WSZĘDZIE
„To był maj, pachniała Saska Kępa…” śpiewała Maryla Rodowicz z pewnością nie mając na myśli dnia przeczytania przeze mnie „Rodu” J.D. Horna, ale właśnie w maju tego (2015) roku powieść wydana nakładem wydawnictwa Feeria wpadła w moje ręce. Wciągnęła mnie w wir szalonych wydarzeń, kazała wątpić w intencje niemal każdego bohatera i nie puściła aż do ostatniej strony. Na „Źródło” czekałam z utęsknieniem. Drugi tom serii okazał się jednak zupełnie inny od pierwszego.

Czytaj dalej

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Partnerzy:
Partnerzy:
Współpraca:
Współpraca:
zBLOGowani.pl