Lokatorka

lokatorkaMY, MARIONETKI

Podobno wśród moich kolegów na twórczym pisaniu nie budziłam szczególnie pozytywnych uczuć. Bez skrępowania wskazywałam innym błędy, manifestowałam niezadowolenie z przedstawianych mi lektur i – podobno najgorsze – nieustannie powtarzałam: „ale to już było w…”. Czy robiłam to z zazdrości? Prywatnych antypatii? Czystej złośliwości? Nie. Pragnęłam być zaskakiwana. Pragnęłam być przez ich teksty pochłaniana. Pragnęłam gubić się w światach przedstawionych, w formach i słowach. Chciałam czytać perły, nawet jeżeli „tylko” literatury popularnej. Takie perły, jak „Lokatorka” JP Delaney’a.

Czytaj dalej

Wesprzyj nas :)

Wesprzyj nas :)

Krytyki na YT!

logo youtube

Partnerzy:

wydawnictwo literackie
edipresse
wydawnictwo otwarte
zyska i s-ka wydawnictwo
jaguar
państwowy instytut wydawniczy
wydawnictwo dreams
Feeria Young
wydawnictwo czarna owca
Kino Świat

Współpraca:

mediakrytyk
zBLOGowani.pl