Nigdy i na zawsze

nigdy i na zawszeOD HITU DO KITU
Kiedy wpadam do biblioteki jedynie na chwilkę (a przynajmniej mam taki zamiar), wchodzę jedynie do ulubionych działów i na chybił trafił wybieram kolejne tomy. A to zaintryguje mnie grzbiet, a to fakt, że książka wygląda na niedawno kupioną bądź przeciwnie – szczególnie eksploatowaną – a to okładka coś we mnie obudzi, albo nazwisko wyda się z jakichś abstrakcyjnych powodów pociągające (np. znane-nieznane). Rzadko mam czas czytać opisy z tyłu obwoluty. Tak też było z „Nigdy i na zawsze” Ann Brashares, która zasłynęła „Stowarzyszeniem Wędrujących Dżinsów” (niestety, widziałam jedynie film na podstawie tej książki).

Czytaj dalej

Wesprzyj nas :)

Wesprzyj nas :)

Krytyki na YT!

logo youtube

Partnerzy:

wydawnictwo literackie
edipresse
wydawnictwo otwarte
zyska i s-ka wydawnictwo
jaguar
państwowy instytut wydawniczy
wydawnictwo dreams
Feeria Young
wydawnictwo czarna owca
Kino Świat

Współpraca:

mediakrytyk
zBLOGowani.pl