Czarnobyl. Reaktor Strachu

czarnobyl. reaktor strachuO TYM JAK KIJÓW STAŁ SIĘ ŁADNYM MIASTECZKIEM
Jedyne, co zostało mi po pierwszym (kinowym!) seansie „Czarnobyl. Reaktor strachu”, to średnio śmieszna anegdotka o wyprawie do oddalonego o 60 kilometrów kina w celu obejrzenia (za pieniądze!) czegoś, co okazało się półtoragodzinną wersją „Wzgórza mają oczy” dla ubogich. Nie znałam wcześniej opisu filmu, nie widziałam zwiastuna, niczego na jego temat nie czytałam. Wydało mi się ciekawą sprawą pójść na film bez żadnych oczekiwań. Błąd.

Czytaj dalej

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Oglądaj Krytyków na YT! :)

Kolejna lektura:

34% Complete
220 of 650 pages
Partnerzy:
Partnerzy:
Współpraca:
Współpraca:
zBLOGowani.pl