przekleci102„PRAWDY FIKCJI KRYJĄ SIĘ W METAFORZE, ALE TUTAJ METAFORĘ TWORZY HISTORIA”
W rzeczywistości Oates wybrała na temat nie tyle demoniczne moce, co analizę społeczno-polityczno-kulturową XX-wiecznych Stanów Zjednoczonych. Przez tekst przewijają się wątki rozwoju nurtu socjalistycznego, równouprawnienia rasowego, wolności kobiet oraz potyczki z zakresu władzy, dotyczące zarówno rozgrywek na arenie zarządców uczelni wyższej, jak i całego narodu amerykańskiego – jego kolejnych prezydentów i polityków.

Zwykłam myśleć i mówić, że urodziłam się w niewłaściwych czasach. Za przeznaczenie swoich narodzin uważam raczej okres romantyzmu, czas powieści gotyckich i – z perspektywy czasu – żałośnie ckliwych i na poły tylko mrocznych historii oraz bardziej śmiesznych, niż wyrafinowanych dandysów. Kiedy więc trafiłam na nowy tytuł Joyce Carol Oates – „Przeklęci” – reklamowany jako „znakomita powieść gotycka”, nie mogłam się oprzeć. Bo czyż istnieje lepsza rekomendacja dla spragnionego fana wymarłego gatunku literackiego, niż nowa-stara formalnie historia o intrygującym tytule, spisana przez autorkę, którą od lat już postrzega się jako jedną z czołowych kandydatek do Nagrody Nobla?

przekleci10Okładka powieści nie zapowiada nawet w najmniejszym stopniu mroku kryjącego się na jej kartach. Oto kobieta ukazana od wysokości nosa do bioder, ubrana w zwiewną błękitną suknię z kwiecistym ornamentem w miejscu paska i widocznymi szwami kreacji, stojąca na tle szarej ściany – być może grobowca. Skręcone pasmo ciemnych włosów opada na zarumieniony policzek. Zdjęcie przenikają jeszcze cienie grafiki ogołoconych z liści drzew. Te drzewa-pędy zaczynają dopiero budzić niepokój. Ale to tylko kropla z emocji, które znaleźć można w samej książce.

Początek XX wieku, Princeton w stanie New Jersey, miejsce, w którym swoją siedzibę ma jeden z najbardziej renomowanych uniwersytetów świata; ale również dom wielu dystyngowanych osobistości. Czy jednak zupełnie gładkich i bez skazy? Kolejkę dramatycznych wydarzeń rozpoczynają mroczne sny, w których szacownych obywateli Princeton nawiedzają zmarli, upiory i strzygi. Lecz nie to stanowi kwintesencję Klątwy, o której to społeczność boi się wypowiadać na głos. Wkrótce w mieście pojawiają się tajemnicze postacie, co do których większość zgadza się, że posiadają nieprzeciętny urok i wyszukane maniery – tylko dlaczego każdy, kto spogląda na szacownego jegomościa widzi go inaczej? – a na elitę princetońskich rodzin spada ciężar demonicznego przekleństwa. Gdy piękna Annabel Slade zostaje uprowadzona sprzed ołtarza, a w graniczących z miasteczkiem lasach budzi się podziemny świat, nie ma już wątpliwości, że niewysłowione zbierać będzie okrutne żniwa. Nikt jednak nie wie, jak bardzo okrutne…

Poza faktem, że powieść reklamowana jest jako historia gotycka, zawiera również na obwolucie rekomendację Stephena Kinga, który wypowiada się o niej, używając tak mocnych słów, jak: „intensywna”, „wyzywająca”, „przewrotnie zabawna” czy „hipnotyzująca”. Nikt ani nic nie jest jednak w stanie przygotować czytelnika na to, co znajdzie po rozwarciu sztywnej okładki. Bo chociaż „Przeklęci” należą zdecydowanie do powieści czerpiących z nurtu gotyckiego, to są również misterną konstrukcją w ogólnym ujęciu literatury.

Bo proszę się zastanowić:czy zwykłym pionkom na szachownicy przychodzi do głowy,że są tylko pionkami i że nie panują nad własnym losem?Czy zadają sobie pytanie,co dałoby im moc wydźwignięcia się ponad szachownicę,na taką wysokość,z której przebieg danej partii stałby się oczywisty?Obawiam się,że nie jest to możliwe,tak dla nich,jak i dla nas:nie dana nam wiedza,czy to my coś czynimy,czy też to z nami coś czynią;czy to my jesteśmy pionkami w grze,czy też samą grą.

Kompozycyjnie należałoby uznać tę historię za multiszkatułkową. Z jednej bowiem strony Oates tworzy postać historyka, który jest autorem „Przeklętych” jako dzieła pretendującego do miana historycznego i autentycznego zbioru, a z drugiej zaś strony tenże badacz nie tylko rekonstruuje wydarzenia, ale i uzupełnia je o zapiski bohaterów. Akcje prowadzone są z perspektywy to jednego, to drugiego bohatera, z których każdy ma odrębne spojrzenie na fabułę – akcentując bądź wątpiąc w wątek fantastyczny – oraz wskazuje na kolejne formy zapisków: listy, dzienniki, notki. Postać historyka wraca w formie raczej krótkich, wtrąconych rozdziałów i komentuje wiarygodność bądź potencjalność wydarzeń.

Formę powieści gotyckiej uznałabym raczej za sztafaż dla opowieści, która tylko pozornie traktuje o zjawiskach nadprzyrodzonych. W rzeczywistości Oates wybrała na temat nie tyle demoniczne moce, co analizę społeczno-polityczno-kulturową XX-wiecznych Stanów Zjednoczonych. Przez tekst przewijają się wątki rozwoju nurtu socjalistycznego, równouprawnienia rasowego, wolności kobiet oraz potyczki z zakresu władzy, dotyczące zarówno rozgrywek na arenie zarządców uczelni wyższej, jak i całego narodu amerykańskiego – jego kolejnych prezydentów i polityków.

Jakby tego było mało, co wprowadza dodatkowy zamęt w kwestii granicy pomiędzy realnością a fikcją, Oates przywołuje całą gamę znamienitych postaci historycznych. Na kartach „Przeklętych” pojawiają się między innymi Theodore Roosevelt, Grover Cleveland, Upton Sinclair czy Jack London – a to tylko garstka z przywoływanych nazwisk. Jedynie osoby zaznajomione z historią Stanów Zjednoczonych i jej postaciami będą w stanie rozgraniczyć, gdzie kończy się historia a zaczyna fikcja. Muszę przyznać, że ja miałam z tym sporo problemów i nie raz musiałam sięgać do różnorodnych encyklopedii.

…szczery uśmiech to najlepszy podarunek, jaki można przekazać drugiej osobie, kiedy za sprawą okoliczności słowa brzmią pusto, banalnie i raczej nie pomagają.

Zresztą nie tylko fakty/wymysły wymagają naukowej kontroli. Bohaterowie „Przeklętych” odwołują się do zagadnień największych umysłów filozofii, prowadząc ze sobą dysputy bądź określając życiowe stanowiska. Niestety, jeżeli ktoś nie oddawał się nigdy lekturze podobnych tekstów bądź też nie studiował ich z przymusu obranego kierunku, może mieć problem ze zrozumieniem całości. Niektóre wydarzenia bowiem bazują na zgrzycie pomiędzy faktycznym przesłaniem a ich odbiorem przez postaci.

W warstwie technicznej książki znaleźć można znacznie więcej smaczków. Bardzo często do historii opowiadanych przez bohaterów włącza się historyk-narrator w formie przypisów. Dodatkowo autorka wyraźnie ingeruje w formę czcionki (skądinąd nieznośnie małej), to podkreślając to stosując kursywę w odniesieniu do wybranych fraz lub wyrazów. Nie potrafię niestety stwierdzić, jakie znaczenie – poza podkreśleniem ich istotności – próbowała przez to autorka uzyskać.

„Przeklęci” nie zawsze są, niestety, literaturą fascynującą. Z pewnością trzeba mieć do niej całe pokłady cierpliwości. Bo chociaż nie można odmówić Carol najwyższej klasy umiejętności posługiwania się językiem czy stylizowania na literaturę gotycką; nietuzinkowych metafor (śnieg jako ornament powietrza pozostanie w mojej pamięci na zawsze) i porównań oraz ogólnej barwności tekstu, to całość potrafi nudzić i irytować (i to w nie w tych fragmentach, w których narrator przestrzega czytelnika przez nieciekawością swojego wywodu i daje przyzwolenie, by go pominąć – bez straty dla całości, jak zapewnia –, co sądzę jest wierutną bzdurą i krygowaniem się postaci). Zdaje się, że powieść skomponowana jest sinusoidalnie. Zaczyna się dość emocjonalnie przeciętnie, później zainteresowanie rośnie, a gdy osiągnie swój zenit znowu stopniowo spada, by za chwilę się podnieść i tak aż do zaskakującej puenty opowieści.

Z pewnością także pełną przyjemność z lektury będą czerpać jedynie ci, którzy z powieścią gotycką są zaznajomieni (zwłaszcza z southern gothic). „Przeklęci” odnoszą się do sztandarowych przedstawicieli tego gatunku, jednak nie są to nawiązania jawne i bezpośrednie, podane na tacy.

„Przeklęci” należą do kręgu literatury ambitnej, wymagającej całej gamy kompetencji z zakresu wiedzy historycznej, filozoficznej i literackiej. Zdecydowanie nie jest to też lektura na jedno posiedzenie, a miesięczne dawkowanie kolejnych treści. Jest to z pewnością dzieło wybitne, które w swej misternej konstrukcji należałoby porównać do najbardziej docenianej literatury klasycznej – i tak jak jej przedstawicieli, „Przeklętych” można jedynie pokochać bądź znienawidzić. Niemniej, chociaż nie jest to literatura lekka i łatwa w odbiorze, to zarówno amatorzy dzieł o nacechowaniu historycznym, filozoficznym, społecznym, obyczajowym jak i noszącym znamiona inteligentnego dowcipu ją docenią. Ja jestem pod wielkim wrażeniem i z niecierpliwością oczekuję ostatecznego przyznania Joyce Carol Oates Nagrody Nobla. Bo, co do tego, że takie wydarzenie nastąpi, nie mam żadnych wątpliwości.

1010

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Rebis.

Alicja Górska

Alicja Górska

Doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego zajmująca się przemianami polskiej krytyki filmowej. Absolwentka filmoznawstwa oraz twórczego pisania na Uniwersytecie Łódzkim.
Początkująca pisarka, która wciąż nie może znaleźć czasu, by skończyć drugi tom debiutanckiego cyklu "Przed Czasem".
Amatorka wszelakich tekstów kultury - od kina klasy B do perełek z Sundance, od młodzieżowego fantasy do southern gothic czy Prousta. Perfekcjonistka, która wiecznie znajduje się w niedoczasie. Bywa, żem płaczliwa (co Kamil dzielnie znosi).
Dotychczas współpracowałam z: secretum.pl, duzeka.pl, filmaster.pl, zazyjkultury.pl, organizacją Polacy nie gęsi, Ińskie Point. Moim wcześniejszym projektem był recenzent.com.pl
Alicja Górska

Rzuć też okiem na:

Recenzja książki „Ulica ciemnych sklepików” (autor: Patrick Modiano) W POGONI ZA PRZESZŁOŚCIĄ Po tym jak Modiano dostał Nobla i przemknął przez polskie domy i salony literatury bez większego echa, długo nie sięgałam po jego powieści. Nasza wspólna przygoda zakończyła ...
Recenzja książki „Śnieg” (autor: Orhan Pamuk) NIE JESTEŚMY GŁUPI, TYLKO BIEDNI Jakież było moje zaskoczenie, gdy świat Ka okazał się przede wszystkim surrealistyczny! Złożony ze snów, nierzeczywistych postaci, niemal paranormalnych zdarzeń; mgli...
Recenzja książki „Siła dobra. Świat oczami Dalajlamy” (autor: Daniel Goleman) KAŻDY Z NAS MOŻE COŚ ZMIENIĆ Chyba nawet w amazońskiej dżungli pierwotne plemiona wiedzą, kim jest Dalajlama. Niezależnie od tego, który akurat przedstawiciel szkoły gelug zajmuje to „stanowisko”, po...

Zostaw komentarz w sposób, jaki lubisz najbardziej! :)

skazani alice hill

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Krytyki na FB

2 dni wcześniej

Krytyk

Transkrybujemy i tłumaczymy wywiad z @thomasoldeheuvelt, który mieliśmy okazję przeprowadzić na @pyrkon, ale trochę czasu to zajmie. Czekacie? Czytaliście jego #hex od @zysk_wydawnictwo? :)
Recenzja pojawi się wkrótce na krytyk.com.pl! :)
#thomasoldeheuvelt #zyskiska #bookmorning #zdjeciedlaksiazki #książka #ksiazka #bookofinstagram #książkowelove #książkoholizm #bookstagram #bookish #bookstagrampl #booklover #zabookowani #instabook #instaread #instagramczyta #bookbloger #autograf #zaczytana #takczytam #czytam #czytambolubie #kochamksiążki #kochamczytac #czytamwszędzie #czytaniejestsexy
... WięcejMniej

Zobacz na FB

2 dni wcześniej

Krytyk

Krytyczny Konkurs - rozstrzygnięcie.

No, tym razem nie było nam łatwo - ani z wyłonieniem naszym zdaniem najlepszej (i najgorszej) odpowiedzi, ani z pogodzeniem różnych obowiązków, by ów nietypowy konkurs w ogóle rozstrzygnąć. Możemy jednak wreszcie podać ostateczne wyniki! Mamy nadzieję, że lektura jednej i drugiej książki wynagrodzi (ciut dłuższe niż zakładaliśmy) oczekiwanie na werdykt dwóm osobom, które postanowilismy nagrodzić w obu kategoriach. I przypominamy, że obydwa wyróżnienia mają tak naprawdę być miłym gestem naszego uznania dla Waszych różnorodnych odpowiedzi na pytanie konkursowe.

Miło nam zatem ogłosić, że nową właścicielką egzemplarza "Begin Again" zostaje Katarzyna Kejtterr Witek, zaś "Córkę lasu" otrzyma Michalina Cieśla.

Lureatki prosimy o kontakt w witalności prywatnej. Ustalimy wówczas szczegóły związane z przekazaniem nagród.

Wszystkich uczestników i uczestniczki zachęcamy zarazem do brania udziału w kolejnych organizowanych przez nas konkursach. Zwłaszcza, że konkurencja jak zawsze była ostra i wyrównana.

#konkurs #krytycznykonkurs #gratulacje Wydawnictwo Jaguar Wydawnictwo Kufer
... WięcejMniej

Zobacz na FB

Partnerzy:

business and culture
wydawnictwo literackie
edipresse
SQN
wydawnictwo otwarte
wydawnictwo axis mundi
zyska i s-ka wydawnictwo
jaguar
drageus
państwowy instytut wydawniczy
wydawnictwo dreams
Feeria Young
wydawnictwo czarna owca
rebis
CinemaPm
Kino Świat
woblink
gandalf
bookmaster

Współpraca:

secretum
duzeka
mediakrytyk
zBLOGowani.pl