Chris Columbus

rentMIERZĄC CZAS MIŁOŚCIĄ

Kiedy niecałą dekadę temu po raz pierwszy obejrzałem „Rent”, film z miejsca wskoczył na moją listę evergreenów, które odtąd z przyjemnością odświeżam sobie co jakiś czas, najlepiej w okolicach Gwiazdki. Nie dlatego, że jest to czysty przykład świątecznego kina (bynajmniej!), ale wrażenie ciepła, którym ta historia emanuje, dodaje jej magii, jakiej niejeden bożonarodzeniowy klasyk mógłby pozazdrościć.

Czytaj dalej →

pikseleNIE TAKI STRASZNY JAK GO MALOWALI
Gdy „Piksele” reżyserowane przez Chrisa Columbusa weszły na ekrany, odpuściłam sobie. A wszystko to za sprawą fatalnych recenzji. I nie chodzi tutaj o krytyczne teksty, a marketing szeptany i powtarzające się słowa znajomych, żeby odpuścić. Dopiero niedawno – raczej za sprawą przypadku niż świadomego wyboru – nadrobiłam tę zaległość. I, pomimo tego, że film posiada wiele wad, uważam, że czekałam na jego seans zbyt długo.

Czytaj dalej →