familjne

LEGO Batman

KOLOROWY BLASK MROCZNEGO RYCERZA
Współpraca Warner Bros., DC oraz LEGO to jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się kulturze popularnej na przestrzeni ostatnich kilku lat. Klockowe wersje komiksowych superbohaterów zawitały już na ekrany kin, telewizorów i monitorów graczy, zwykle ze świetnym rezultatem. Nie inaczej jest tym razem, w przypadku długo wyczekiwanego filmu animowanego „LEGO Batman: Film”.

Czytaj dalej →

MIAŁ BYĆ HIT
Doświadczone w familijnych produkcjach studio Disneya, materiał bazowy w postaci powieści utalentowanego autora Roalda Dahla i nagrodzony trzema Oscarami reżyser, Steven Spielberg, za sterami. Ten projekt musiał się udać! „BFG. Bardzo Fajny Gigant” wydawał się wręcz skazany na sukces. Rzeczywistość pokazała jednak, że nawet z tak dobrymi warunkami można się przeliczyć.

Czytaj dalej →

ekspres polarny recenzjaNIEPOKÓJ ŚWIĄTECZNEGO CIEPŁA
165 milionów dolarów uczyniło te animację najdroższą w historii kina. W 2004 roku, kiedy zadebiutowała na srebrnym ekranie IMAXA i to w 3D, robiła piorunujące wrażenie. Wcielający się w produkcji w aż sześć ról, uchwycony dzięki technologii motion capture (a nawet performance capture), Tom Hanks, bez trudu dawał się rozpoznawać pośród innych postaci i to też zachwycało. Kiedy zobaczyłam „Ekspres polarny” po raz pierwszy, byłam oczarowana. Dzisiaj, chociaż dalej wysoko cenię te produkcję, to z zupełnie innych powodów. Niestety, film Roberta Zemeckisa nie wytrzymał próby czasu.

Czytaj dalej →

szef2SZCZĘŚCIE NA KÓŁKACH, CZYLI ZMOTORYZOWANY FOODPORN
Jon Favreau dowiódł dotąd, że zna się na komiksowych filmach akcji (vide: „Kowboje i obcy” czy, świetne skądinąd, dwie pierwsze części „Iron Mana”), głupawych komediach („Elf”), filmach dla dzieci („Zathura – Kosmiczna przygoda”, „Księga Dżungli”), a nawet serialach („Studenciaki”, „Revolution”). Kręcąc „Szefa” pokazał jednak, że oprócz głośnych tytułów głównego nurtu, Favreau „umie w indyki”.

Czytaj dalej →

tajemnicazielonego2EPICKOŚĆ NAJWYŻSZYCH LOTÓW
„Tajemnica Zielonego Królestwa” nie stanowi żadnego skoku technologicznego, ale co z tego, skoro dowodzi talentu w posługiwaniu się językiem wizualnym, do którego przyzwyczaiły nas filmy Disneya, Pixara i Dream Works?

Czytaj dalej →