shx2UFF, JAK GORĄCO!
Jest rok 2013. Grupa entuzjastów organizuje 7 Day FPS Challenge. Wśród uczestników znajduje się zespół złożony z programistów firmy Blue Brick i ich znajomych. Mają siedem dni na stworzenie gry i wielkie ambicje: wprowadzić do gatunku FPS coś innowacyjnego. „Strzelanina, w której czas płynie tylko wtedy, kiedy się poruszasz” – brzmi dobrze! Tak rodzi się „SUPERHOT”. Czytaj dalej
co mnie zmieniło na zawszeGWAŁT CIAŁA, ROZPAD DUSZY
Zwykle działa to tak: w wolny dzień siadam i czytam jedną, dwie bądź trzy książki. Następnie zmieniam miejsce siedzenia i piszę jedną, dwie bądź trzy recenzje. Zwykle, bo ostatnio nie mam wolnych dni, a kiedy już czytam, to z przemęczenia tkwię gdzieś obok tekstu, a nie w nim. Naprawdę sądziłam, że podobnie rzecz wyglądać będzie z „Co mnie zmieniło na zawsze”, tymczasem… Często pytam (pytamy) to,, co sprawia, że książka jest dobra. Chyba wreszcie umiem odpowiedzieć – to ta, która wydaje się prawdziwa i tą prawdą angażuje na tyle, że zmęczenie i inne wymówki przestają mieć znaczenie. Jak powieść Amber Smith.

Czytaj dalej

roar2NIE TAKI POTWÓR STRASZNY, JAK GO MALUJĄ
Jako ludzkość, jesteśmy dziś dobrze oswojeni z figurą potwora. Monstra, z założenia  kojarzone w kulturze z grozą, od zarania dziejów nawiedzały ludzką wyobraźnię, składając się na bestiariusz ludowych podań, mitów, czy legend. Popkultura chętnie anektowała różne koszmarne stwory, a wraz z rosnącym obyciem publiczności przetwarzała je na rozmaite sposoby. Widzowie, czytelnicy i gracze znajdowali w nich źródło retoryki, ale i rozrywki. Obok przerażających monstrów, w zbiorowej wyobraźni zagościły więc i zabawne wizerunki licznych bestii. Doskonałym tego przykładem może być „Roar! Łap potwora”. Czytaj dalej
zabic2
PRZEROST AMBICJI NAD UMIEJĘTNOŚCIAMI
Brad Pitt jaki jest, każdy widzi. Od jakiegoś czasu (odkąd związał się z Angie?) facet bawi się coraz mocniej swoim wizerunkiem i sięga po projekty, które w jakimś stopniu go urozmaicają. Ponadto, oprócz ról w kinie rozrywkowym, w jego emploi pojawiły się też propozycje grania w utworach z pogranicza głównego nurtu. Jedną z nich był właśnie film Andrew Dominica, Zabić, jak to łatwo powiedzieć. Czytaj dalej
gotowaniejestsuper2BEZPIECZEŃSTWO PRZEDE WSZYSTKIM
Przyznaję, że od pewnego czasu nie śledzę już programu MasterChef. Złożyło się na to wiele czynników. Po trosze są za to odpowiedzialne prywatne przeżycia, po trosze ogólny brak zainteresowania telewizją, po trosze zmęczenie formułą. Odejście od obserwowania zmagań kucharzy-amatorów nie sprawiło jednak, że pożegnałam kulinarne zainteresowania. Z przyjemnością i łaskoczącym palce zaintrygowaniem (w końcu zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać!) zajrzałam do zbioru przepisów Adama Kozaneckiego.

Czytaj dalej

wszyscy-jestesmy-martwi2MARTWI I Z(A)WIEDZENI
Dałam się uwieść (zwieść?). Spojrzałam na nią jeszcze zanim zaistniała naprawdę, jeszcze zanim pojawiła się w ludzkich domach, zanim stała się częścią czyjejś kolekcji. Spojrzałam na nią i wiedziałam, że muszę ją mieć, zajrzeć do jej wnętrza, poznać ją. No, ale wiecie, co mówią – nie oceniaj po okładce i inne takie. Książka „Wszyscy jesteśmy martwi” Katarzyny Grzędowskiej nie zaskoczyła pod tym względem. Chociaż atrakcyjną wizualnością obiecywała tajemniczą podróż, w rzeczywistości okazała się gotowym do podpalenia stosem doskonałych, lecz niewykorzystanych w swym potencjale, pomysłów. Czytaj dalej
pines2POWTÓRZENIE Z PRZESUNIĘCIEM, CZYLI PONOWOCZESNY POMYSŁ NA KINO
Presja oryginalności jest dziś przesadnie akcentowana, nie tylko w kinie. Postmoderniści już dawno zauważyli, że czas wielkich narracji dobiegł końca. Nie znaczy to, że nie można aktualnie opowiadać ciekawych fabuł. Należy jednak mieć świadomość, że zasób tematów i metod ich eksploatacji w kulturze został wyczerpany do tego stopnia, że wymyślenie czegoś autentycznie nowego graniczy z cudem. Czytaj dalej
nightmaresfromthedeepdavyjones2KRÓL PIRATÓW POWRACA
Po dwóch odsłonach „Nightmares from the Deep” zatytułowanych odpowiednio „The Cursed Heart” i „Siren’s Call” przyszedł czas na trzecią część: „Davy Jones”. Oczekiwania wobec produkcji zabrzańskiego studia Artifex Mundi miałam spore. W końcu kolejne części historii z gatunku HOPA reprezentowały coraz wyższy poziom. Jak wypadł na ich tle „Davy Jones”?

Czytaj dalej

nightmaresfromthedeepthesirenscall2SYRENIA NENIA
Rok po „Nightmares from the Deep: The Cursed Heart”, niezwykle dobrze przyjętej grze typu „ukryte obiekty” (ang. hidden object), zabrzańskie studio Artifex Mundi zaproponowało spragnionym kolejnej dawki fanom logiki i zagadek, jej bezpośrednią kontynuację „Nightmares from the Deep: The Siren’s Call”. Czy druga odsłona historii zachowała wysoki poziom swojej poprzedniczki?

Czytaj dalej

nightmares12SKRYCI I MARTWI PIRACI
Gry przygodowe typu „ukryte obiekty” (ang. hidden object) cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem zarówno najmłodszych graczy, jak i tych nieco starszych. Fanom tego typu rozgrywek zabrzańskie studio Artifex Mundi proponuje między innymi „Nightmares from the Deep: The Cursed Heart”. Między innymi, ponieważ to niejedyna tego typu gra w ofercie studia, a samo „Nightmare from the Deep” doczekało się już dwóch kontynuacji.

Czytaj dalej

babadook2BĘDZIE PADAĆ? Z DUŻEJ CHMURY MAŁY DESZCZ…
Żeby dowcip był zabawny, powinien być oryginalny, na swój sposób błyskotliwy, nawet jeśli reprezentuje rynsztokowy poziom humoru. Wtórne, znane wszystkim puenty przestają bawić nawet, jeśli kiedyś były oryginalne i prawdziwie śmieszne. Zasada ta dotyczy również historii, które zamiast rozbawić, mają nas przestraszyć. Im zaś opowieść jest dłuższa, tym bardziej brak jej oryginalności odczuwają odbiorcy. 

Czytaj dalej

ouija2I MERY STREEP BY TEGO NIE URATOWAŁA
Pamiętam jak w ramach którychś moich urodzin wywoływałyśmy z koleżankami duchy. Była świeczka, zgaszone światło i powtarzanie głębokim głosem „duchu przyjdź”. Bujda na resorach takie próby kontaktu ze światem pozagrobowym, ale jako dzieciaki nakręcałyśmy się nawzajem, aż w końcu ruch mojej matki na korytarzu spowodował histerię. Teraz się z tego śmieję, ale wciąż pamiętam tamten strach. Teraz nie powtarzam już podobnych zabaw, za to pasjami oglądam wszystkie filmy o duchach. Kiedy zobaczyłam tytuł „Diabelska plansza Ouija”, czyli rzecz o przedmiocie, którego w swym czasie pożądałam, zapragnęłam obejrzeć film natychmiast. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego, w ramach konwencji i schematów, ale strasznego. Tymczasem…

Czytaj dalej

maggie2TERMINATOR TRACI RODZINĘ W APOKALIPSIE ZOMBIE
Zawsze, kiedy pomyślę, że widziałam już wszystko, Kosmos zsyła następną perełkę. Zazwyczaj rozchodzi się o krwiożercze krabokondy, wężodaktyle albo inne dziwactwa. Łykałam to wszystko jak młody pelikan, ale obecnie – od dłuższego już czasu – sumiennie zjawisko ignoruję, bowiem absurdalne mutanty są do siebie kubek w kubek podobne. Kosmos od dawna niczym mnie nie zaszokował, więc zwyczajnie zaczęłam już tracić nadzieję, gdy nagle… Arnold Schwarzenegger postanowił zagrać w psychologicznym dramacie o zombie. Tak. Psychologicznym dramacie. O Zombie. Arnold Schwarzenneger. Też czujecie to mrowienie pod skórą? Ja poczułam.

Czytaj dalej

housebound2

KOMEDIA? HORROR? POZYTYWNE ZASKOCZENIE!
Nie lubię filmów z gatunku miksu horroru z komedią. Nie wynika to ani z miłości do horroru, ani z uwielbienia komedii, ani z pokręconej wizji konieczności zachowania czystości gatunków filmów. Po prostu, nie lubię i już (z nielicznymi, rzecz jasna, wyjątkami). Odczuwam na takich seansach dreszcze zniesmaczenia i ogólną potrzebę ukrycia się. Okazuje się jednak, że można zrobić komedię-horror, którym nawet ja będę się zachwycała. To cudo nazywa się „Areszt domowy” (Housebound). Czytaj dalej

demon2

POD POWIERZCHNIĄ
To miało być zwykłe wesele, ale okazało się, że „niektórzy goście weselni przychodzą bez zaproszenia”. „Demon”, owiany sam w sobie mroczną aurą tajemniczości ze względu na samobójczą śmierć reżyser, to jeden z ciekawszych polskich filmów ostatnich lat, zwłaszcza jeżeli chodzi o kino gatunkowe, które pozostając w sferze popularnej rozrywki nie uchla się przed komentowaniem spraw istotnych i niekonieczne wygodnych. 

Czytaj dalej