Feeria Young

playlist for the deadMELODIA ŚMIERCI
Śmierć przyjaciela, zwłaszcza doświadczana w młodym wieku, gdy porządek świata nie jest jeszcze tak oczywisty i w pełni akceptowalny, zmienia życie na zawsze. Wspomnienia wracają do nas w najmniej spodziewanych momentach. Czasami chodzi o nutę jakiejś starej piosenki, niekiedy o ulubiony jogurt na sklepowej półce, bywa też, że w tłumie wyłapie się fryzurę, buty, znoszoną kurtkę, specyficzną czapkę. I nie ma znaczenia, że upłynęły lata – serce i tak przyspiesza z nagłą nadzieją i pytaniem: „a może jednak?”. Jest jakiś nagły bieg, przepychanie się między ludźmi i ręka nie na tym ramieniu. Bohatera „Playlist for the dead” poznajemy jednak dopiero na początku żałobnej drogi, tuż po tym, jak jego przyjaciel popełnia samobójstwo, a on znajduje ciało.

Czytaj dalej

nigdy nie jesteś samaTYLE JESTEŚMY WARCI, ILE…
Mamy XXI wiek. Tak tylko przypominam, bo wydaje mi się czasami, że niektórzy obudzili się po kilkusetletniej drzemce i absolutnie nie dostrzegają zmian, jakie zaszły na świecie w ciągu tych kilku wieków. Wiecie, kobieta to już nie tylko niewykształcona pomoc domowa z gromadą dzieciaków, lecz żądna sukcesów i nie gorzej niż mężczyzna wyedukowana pani swojego losu. To nie tak, że kiedy mamy 25 lat i wciąż wiedziemy życie solo, uznaje się nas za przegrane i nic niewarte stare panny. Mężczyźni nie muszą już nas ratować, a bywa nawet, że to my ratujemy mężczyzn. Świat w „Nigdy nie jesteś sama” Renaty Adwent wygląda jednak nieco inaczej…

Czytaj dalej

szklany pantofelekKRÓLESTWO SAMODZIELNOŚCI
Bajka o Kopciuszku od zawsze znajdowała się na liście moich ulubionych historii. Każdego dnia spędzonego w przedszkolu czytałam o odwracającym się losie doświadczonej przez życie dziewczyny. W fioletowej książeczce zakochałam się do tego stopnia, że opuszczając mury przybytku dla najmłodszych, zabrałam ją ze sobą i później jeszcze przez wiele lat z przyjemnością wracałam do przedstawionej w niej fabuły. Lata później trafiłam na „Szklany pantofelek”, drugi tom cyklu „Magiczne lustro” autorstwa Sarah Mlynowski, dekonstruujący – zgodnie z zamysłem pisarki na tę serię  – bajkę o Kopciuszku właśnie.

Czytaj dalej

najpiękniejsza w świecieLUSTERECZKO, POWIEDZ PRZECIE
Jako dzieciak miałam bogatą wyobraźnię. Na ciemnych schodach, kiedy rodziców nie było w domu, gonił mnie sam diabeł. Przebudzona w środku nocy, w porzuconych na krześle ubraniach, widziałam upiorną wiedźmę wskazującą na mnie palcem. Tylko mrok pod kołdrą był bezpieczny. Pod kołdrę zmory nie wchodziły. Chociaż tyle, skoro prześladowały mnie nie schodach. Czasami zdawało mi się, że widzę coś w lustrze kątem oka. Ale to nie mogła być prawda, bo trzy razy do lustra „Krwawa Merry” nie mówiłam. W ogóle luster nie drażniłam. Zupełnie inaczej niż młodziutcy bohaterowie cyklu „Magiczne lustro” Sarah Mlynowski, których przygody zaczynają się od „Najpiękniejsza w świecie” właśnie dzięki lustru.

Czytaj dalej

w ogieńUMRZEĆ ZA PRZYJAŹŃ
Idyllicznie pojmowana przyjaźń, tak samo jak podobna miłość, nie istnieją. To nie tak, że najlepsza przyjaciółka nigdy was nie zrani, nigdy nie popełni błędu, nigdy nie znajdzie się w punkcie, w którym skupienie się na sobie nie będzie ważniejsze od skupienia się na drugiej osobie. W uczuciach i relacjach, nawet tych najsilniejszych i najszczerszych, zawsze pojawiają się zgrzyty czy problemy. Niemniej na stronach powieści znaleźć można historie przyjaźni, które mogłyby w swym wyidealizowaniu stanowić odpowiednik tych miłosnych, takich, jak „Romeo i Julia”. „W ogień” Ewy Seno to właśnie tego typu historia.

Czytaj dalej

sama się prosiłaNIE JESTEŚMY CYWILIZOWANI
Kiedy ruszasz w Bieszczady, każą ci uważać na niedźwiedzie. Nie wchodź im w drogę, nie uciekaj, nawet nie próbuj rzucać przekąsek – mówią. Kiedy idziesz na imprezę, masz uważać na facetów. Nie ubierać się zbyt seksownie, nie malować zbyt wyzywająco, nie mówić za dużo miłego i niemiłego zbyt wielu chłopakom. Bo jeszcze zaatakuje – niedźwiedź albo facet. Tylko czy to znaczy, że każdy mężczyzna to napalony, gnany popędami dzikus, który jak dziki zwierz nie umie się opanować, gdy widzi łakomy kąsek w postaci kawałka nagiego ciała? I czy to faktycznie wina kobiety, gdy ją taki dzikus dopadnie? Czy Emma z powieści Louise O’Neill „Sama się prosiła” faktycznie sama się prosiła?

Czytaj dalej

alive żywi recenzjaBAĆ SIĘ SIEBIE
Przychodzi taki moment, kiedy czyta się ponad setkę książek rocznie, gdy ma się wrażenie, że już nic człowieka (jako czytelnika) nie zaskoczy. Spotyka się rzecz jasna na swojej drodze tytuły lepsze i gorsze, bardziej i mniej oryginalne, zajmujące pod względem treści lub do bólu nudzące. Tak, niezależnie od ilości przeczytanych utworów, nawet w obrębie najprostszych gatunków, wciąż dostrzega się różnice językowe, w konstrukcjach bohaterów czy akcji (to, że niekiedy są to różnice bardzo subtelne, to już zupełnie inna sprawa…). Niemniej zaskoczenie odchodzi w niepamięć. Rozwiązania większości intryg wydają się jasne, tajemnice mało tajemnicze, a zwroty akcji pozbawione pomysłu. Tak jakby wszyscy korzystali z jednego podręcznika. Tylko czasami, raz na kilkadziesiąt książek, trafi się „zaskoczeniowa” perełka. Taka jak „Alive” Scotta Siglera.

Czytaj dalej

bardziej martwa być nie może recenzjaNIE IGRAJ ZE ŚMIERCIĄ
Wobec serii Katie Alender początkowo miałam tylko jeden wymóg – by straszyła. Może i „po młodzieżowemu”, ale żeby straszyła. Wraz z lekturą kolejnych tomów moje oczekiwania, za sprawą solidnej konstrukcji powieści, wzrosły. Absolutnie jednak nie spodziewałam się, że autorka w „Bardziej martwa być nie może” poruszy równie trudne i kontrowersyjne tematy. W trzecim tomie bowiem nie chodzi już wyłącznie o proste zmory.

Czytaj dalej

od złej do przeklętej recenzjaWSZYSCY PRAGNĄ MIŁOŚCI
„Złe dziewczyny nie umierają” były pierwszym młodzieżowym horrorem, jaki przyszło mi czytać. Obawiałam się wtedy, że nazywanie horrorem tekstu adresowanego do młodego odbiorcy jest rodzajem marketingowego chwytu, bo przecież nawet z okrucieństwem w baśniach, jako społeczeństwo, mamy ogromny problem. Okazało się jednak, że historia Alexis i Kasey faktycznie przyprawiła mnie o gęsią skórkę. Na to samo liczyłam przy „Od złej do przeklętej”, a okazało się, że…

Czytaj dalej

złe dziewczyny nie umierają recenzjaSPOJRZEĆ STRACHOWI W OCZY
Książka „Złe dziewczyny nie umierają” z miejsca zaintrygowała mnie opisem, a także obietnicą pełzającego po karku chłodu, gęsiej skórki i napięcia. Historia o opętaniu dla nastolatków? Hell yeah! Miałam obawy, zastanawiając się, czy w świecie cenzurowanych baśni ktoś faktycznie porwałby się na mrożącą krew w żyłach historię dla nastolatków, ale jak się okazało – niepotrzebnie.

Czytaj dalej

nawet o tym nie myśl recenzja

WIELKA MOC TO WIELKA ODPOWIEDZIALNOŚĆ
„Chciałabym wiedzieć, o czym teraz myślisz” – zdarza mi się mówić, spoglądając bliskiej osobie głęboko w oczy. Ale czy naprawdę bym tego chciała? Do momentu przeczytania „Nawet o tym nie myśl” Sarah Mlynowski byłam przekonana, że telepatia mogłaby być całkiem zabawna (albo po prostu przydatna). Jak jednak wiadomo światu od dawna „wielka moc to wielka odpowiedzialność”, a odpowiedzialność niekoniecznie wypada zabawnie. Wprost przeciwnie. Teraz więc, już po lekturze, gdy spoglądam w oczy drugiej osoby, myślę sobie po prostu, że jestem szczęśliwa.

Czytaj dalej

NASTOLETNIA MIŁOŚĆ, NASTOLETNIA PEWNOŚĆ
My, kobiety, nigdy nie jesteśmy dość dobre. Zwłaszcza w okresie dojrzewania. Zwykle patrzymy w lustro i widzimy w nim jedynie konstrukcję złożoną z wątpliwej jakości elementów. Grubych ud, wąskich ust, nieinteresująco opadających kącików oczu. Charaktery też mamy marne. Niezbyt subtelne, nadto wybuchowe, za mało albo nadmiernie wrażliwe. Nasze zainteresowania są nudne, a my – te prawdziwe – mało pociągające (w każdym wymiarze). Doskonale tematyzuje ten problem powieść Kasie West, „Chłopak z sąsiedztwa”.

Czytaj dalej

co mnie zmieniło na zawszeGWAŁT CIAŁA, ROZPAD DUSZY
Zwykle działa to tak: w wolny dzień siadam i czytam jedną, dwie bądź trzy książki. Następnie zmieniam miejsce siedzenia i piszę jedną, dwie bądź trzy recenzje. Zwykle, bo ostatnio nie mam wolnych dni, a kiedy już czytam, to z przemęczenia tkwię gdzieś obok tekstu, a nie w nim. Naprawdę sądziłam, że podobnie rzecz wyglądać będzie z „Co mnie zmieniło na zawsze”, tymczasem… Często pytam (pytamy) to,, co sprawia, że książka jest dobra. Chyba wreszcie umiem odpowiedzieć – to ta, która wydaje się prawdziwa i tą prawdą angażuje na tyle, że zmęczenie i inne wymówki przestają mieć znaczenie. Jak powieść Amber Smith.

Czytaj dalej

gotowaniejestsuper2BEZPIECZEŃSTWO PRZEDE WSZYSTKIM
Przyznaję, że od pewnego czasu nie śledzę już programu MasterChef. Złożyło się na to wiele czynników. Po trosze są za to odpowiedzialne prywatne przeżycia, po trosze ogólny brak zainteresowania telewizją, po trosze zmęczenie formułą. Odejście od obserwowania zmagań kucharzy-amatorów nie sprawiło jednak, że pożegnałam kulinarne zainteresowania. Z przyjemnością i łaskoczącym palce zaintrygowaniem (w końcu zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać!) zajrzałam do zbioru przepisów Adama Kozaneckiego.

Czytaj dalej

plaga samobójcówPEŁNOLETNIOŚĆ A PRAWO DO SAMOBÓJSTWA
W 2014 roku w Polsce aż 10207 osób zdecydowało się targnąć na swoje życie. 6165 osób osiągnęło dramatyczny cel. Na próbę samobójczą częściej decydują się mężczyźni. 8150 przypadków dotyczyło właśnie płci męskiej. Każdego roku liczba samobójstw na całym świecie rośnie. Twórcy statystyk i specjaliści bją na salarm – odebranie sobie życia, to już dziesiąta z najczęstszych przyczyn śmierci. A gdyby ta naprawdę okazała się epidemią? Gdyby coś popychało ludzi w objęcia śmierci? Suzanne Young w serii „Program” oraz jej pierwszym tomie „Plaga samobójców” stworzyła taki właśnie świat. 

Czytaj dalej

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Oglądaj Krytyków na YT! :)

Kolejna lektura:

34% Complete
220 of 650 pages
Partnerzy:
Partnerzy:
Współpraca:
Współpraca:
zBLOGowani.pl