Alicja Górska

Doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego zajmująca się przemianami polskiej krytyki filmowej. Absolwentka filmoznawstwa oraz twórczego pisania na Uniwersytecie Łódzkim.
Początkująca pisarka, która wciąż nie może znaleźć czasu, by skończyć drugi tom debiutanckiego cyklu „Przed Czasem”.
Amatorka wszelakich tekstów kultury – od kina klasy B do perełek z Sundance, od młodzieżowego fantasy do southern gothic czy Prousta. Perfekcjonistka, która wiecznie znajduje się w niedoczasie. Bywa, żem płaczliwa (co Kamil dzielnie znosi).
Dotychczas współpracowałam z: secretum.pl, duzeka.pl, filmaster.pl, zazyjkultury.pl, organizacją Polacy nie gęsi, Ińskie Point. Moim wcześniejszym projektem był recenzent.com.pl

slumberBEZSEN(SOW)NOŚĆ
10 do 14 dni – zaledwie tyle może przeżyć człowiek bez snu. Nic więc dziwnego, że insomnia znajduje się na liście typowych ludzkich przerażaczy. Kino skrzętnie to wykorzystuje, szczególnie chętnie kreując sytuacje patowe, w których, ani sen, ani jego brak nie przynoszą bezpieczeństwa. Tak było chociażby w kultowym „Koszmarze z ulicy Wiązów”, w którym Freddy Kruger tylko czyhał aż wyczerpane ofiary zafundują sobie drzemkę i tak jest w filmie „Slumber” w reżyserii Jonathana Hopkinsa.

Czytaj dalej

sinister 2DZIECIĘCY MIC DROP
Kontynuacje horrorów to zazwyczaj filmy nieszczególnie warte uwagi. W dominującej ilości przypadków jak pasożyty żerują na sukcesie (bo tylko wtedy, gdy produkcja odniesie sukces może doczekać się sequela) pierwszych odsłon danej serii, samemu niewiele wnosząc nie tylko do gatunku, ale nawet – w mikroujęciu – do uniwersum określonego cyklu. Po „Sinister 2” nie spodziewałam się więc nic ponad, ewentualnie, poprawną realizację i powtórzenie interesującej fabuły, która i tak skazana była na wywarcie mniejszego wrażenia z powodu świadomości istoty głównej tajemnicy. Okazało się jednak, że scenarzyści wybrnęli z tegoż problemu obronną ręką, decydując się na zmianę perspektywy narracyjnej.

Czytaj dalej

musimy coś zmienićMDŁE ROZCZAROWANIE
„Musimy coś zmienić” Sandy Hall było moją pierwszą książką z akcji typu Book Tour. Wydawało mi się, że będzie to miłość od pierwszego przeczytania. Bohaterowie powieści uczęszczają bowiem na zajęcia z creative writing, czyli na moje ukochane studia. Jeszcze przed lekturą czułam się z tym tytułem w jakiś sposób związana. Niestety, sprawiło to jedynie, że po przeczytaniu rozczarowanie tym tytułem przyniosło mi bardziej dotkliwy ból.

Czytaj dalej

rebeliantBUNT WRAŻEŃ
Mimo 50-milionowego budżetu „Rebeliant” nie trafił w Polsce do dystrybucji kinowej. Film Gary’ego Rossa nie zainteresował ani ludzi, ani krytyków, a wyłożone na produkcję pieniądze nie zwróciły się nawet w połowie. Można się tu solidnie zdziwić, bo w teorii nie powinien przejść bez echa – na liście płac lśnią przecież takie nazwiska, jak Matthew McConaughey czy Mahershala Ali; a sam temat bohatera z okresu wojny secesyjnej, to coś, co Amerykanie chętnie włączają do swojego filmowego menu. Co więc poszło nie tak?

Czytaj dalej

toHORROR DOJRZEWANIA
Koulrofobia, czyli lęk przed klaunami, charakteryzuje podobno aż 8% ludzkiej populacji. W ostatnim czasie mieliśmy sporo jej przykładów – od dręczącej Tennessee inwazji creepy clowns, przed którymi ostrzegano nawet w wiadomościach, po ekranizację jednej z najgłośniejszych książek Stephena Kinga „To”, która dotąd nie schodzi z języków. Szybko okrzyknięty jednym z najlepszych horrorów ostatnich dekad film Andresa Muschiettiego wywołał niemałe poruszenie. Czy słusznie? Nie mam co do tego żadnych wątpliwości (i nie chodzi wcale o to, że na koulrofobię cierpię od dzieciństwa).

Czytaj dalej

dziennik osobliwych listówMAGICZNA FIZYKA KWANTOWA
James Dashner zasłynął przede wszystkim jako twórca cyklu „Więzień labiryntu”. Bestsellerowa seria doczekała się nawet całkiem niezłej ekranizacji (póki co dwóch części, trzecia zaplanowana jest na 2018 rok). Po przeczytaniu „Więźnia labiryntu”, mimo jego średniego zakończenia, miałam ochotę na kolejną wydaną w Polsce serię pisarza „Doktrynę śmiertelności”. Los chciał jednak, że najpierw wpadło mi w ręce coś zupełnie innego. Cykl „Trzynasta rzeczywistość” odbiega nieco od stylu kojarzonego z Dashnerem. Jest to bowiem powieść dla… dzieci i młodzieży.

Czytaj dalej

okręt strachuMATKA ZAWSZE MA RACJĘ
Podczas 8. Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej dane nam było uczestniczyć w panelu poświęconym rynkowi filmowemu w Chinach. Jeżeli ufać eksperckim głosom już niedługo zamiast o american dream świat śnił będzie o asian dream. Empirycznie jednak trudno przyjąć mi tę teorię za realistyczną. Zwłaszcza po seansie chińskiej produkcji „Okręt strachu” (reż. Zao Wang) proponowanej w ramach drugiego już mobilnego przeglądu horrorów Fest Makabra.

Czytaj dalej

geostormŻRYJ GRUZ, WIDZU
Biedni, oj biedni są fani kina katastroficznego. Niby świat sypie się w gruzy, a filmowi twórcy wciąż jakby nie potrafili rozejrzeć się wokół siebie. Zamiast sensownych i przerażających scenariuszy ludzkiej zagłady mamy więc nie tylko cudowne koszmarki klasy „Ź” (które osobiście uwielbiam), jak seria „Rekinado”, ale też zwykłe koszmarki. Takie jak „Geostorm” Deana Devlina.

Czytaj dalej

sympatykJESTEM SZPIEGIEM, ŚPIOCHEM, KRETEM…
Podobno wszystko zaczęło się od „Czasu Apokalipsy” F.F. Coppoli. Po wielokrotnym obejrzeniu filmowej taśmy Viet Thanh Nguyen miał w sercu gorejącą ranę. Nie było dlań wątpliwości, że jest to wybitny film, a samemu Coppoli jako inspiracje przyświecały sensowne ideały, ale dlaczego wielki reżyser odebrał głos drugiej stronie? Dlaczego Wietnamczycy nie mogli przedstawić swojej wersji tej historii? Lata później Nguyen napisał więc „Sympatyka”, który jest nie tyle oddaniem sprawiedliwości Wietnamowi, co krytyką Stanów Zjednoczonych.

Czytaj dalej

maudieJESTEM JA. POTEM PSY. POTEM KURCZAKI, A POTEM TY.
Aisling Walsh, która według internetowych źródeł w pierwszej kolejności jest pisarką, a nie reżyserką (choć zrealizowała uznany na wielu festiwalach film „Szkoła łobuzów” i wiele seriali, w tym także całą serię dla BBC) filmem „Maudie” wpisuje się w ostatnie trendy odkrywania życiorysów zapomnianych lub w ogóle nieznanych w pewnych częściach świata osób. Życiorysów, dodajmy, aż kipiących od emocji. Pełnych zdrad, cierpienia i ciężkiej pracy. Albo, tak jak w przypadku „Maudie”, wzruszającego ciepła.

Czytaj dalej

rudowłosaSTUDNIA BEZ DNA
Przeżycia lub braki doświadczeń z okresu młodzieńczego determinują nasze przyszłe pragnienia i dążenia, kreują nasze lęki i obawy. Rozwody rodziców, którzy podobno mieli być ze sobą na zawsze, mogą zachwiać wiarą w monogamiczną miłość lub małżeństwo; brak ojca może przełożyć się na obsesyjne pragnienie bycia ojcem lub wprost przeciwnie – strach przed posiadaniem dziecka; śmierć kogoś bliskiego jest w stanie zniechęcić nas do budowania więzi, by unikać ponownego bólu ewentualnej straty. Noblista Orhan Pamuk w swojej dziesiątej książce pt. „Rudowłosa” pisze właśnie, między innymi, o wpływie przeszłości na ludzką przyszłość.

Czytaj dalej

plakaty wojciech fangorPOLSKA SZKOŁA PLAKATU W PIGUŁCE
Powstałe w latach 60. określenie „polska szkoła plakatu” najprawdopodobniej obiło się gdzieś większości o uszy. Zwłaszcza, że ostatnimi czasy podejmuje się starania przywrócenia pamięci o osiągnięciach twórców na tej płaszczyźnie – organizowane są wystawy (zarówno stałe, jak i mobilne), wykłady i spotkania z autorami. Niedawno wydawnictwo Bosz postanowiło także wprowadzić odrobinę tego rodzaju sztuki do domowych biblioteczek. „Wojciech Fangor. Plakaty” to jeden z (póki co) trzech tomów poświęconych polskim plakacistom.

Czytaj dalej

ŻYCIE PO ŚMIERCI(ACH)
Co jakiś czas trafiam na książki, o których chciałabym usłyszeć wcześniej. Tytuły, które napisane przed sześcioma czy nawet pięcioma laty, przyniosłyby mi (wtedy) poszukiwane ukojenie. W niektórych tekstach odnajduję skrawki siebie, trafne opisy emocjonalnych huraganów wcześniej niemożliwych do nazwania. „Goodbye Days” Jeffa Zentnera to jedna z tych książek. Odbierałam ją wyjątkowo personalnie i przyniosła mi wiele łez, by ostatecznie natchnąć nową energią i nadzieją.

Czytaj dalej

był sobie piesBAILEY, BAILEY, BAILEY
Ktoś mógłby zapytać, jak to możliwe, że książka o reinkarnacjach psa utrzymywała się na szczycie listy bestsellerów „New York Timesa” przez cały rok, została przetłumaczona na 20 języków i wydana w 29 krajach oraz ostatecznie zekranizowana w reżyserii Lasse Hallströma, człowieka, który ma na swoim koncie takie hity, jak „Co gryzie Gilberta Grape’a”, „Czekolada”, „Casanova” czy „Podróż na sto stóp”. Ktoś mógłby zapytać, ale nie ja. Nie tylko dlatego, że „Był sobie pies” już widziałam, ale także dlatego, że – jak wielu ludzi na świecie – znam smak przyjaźni ze zwierzęciem oraz jej straty.

Czytaj dalej

kingsman złoty krągMIĘDZY WHISKEY A WHISKY
„Lepsze jest wrogiem dobrego” – powtarzał zawsze mój ojciec, a ja po chwili zastanowienia pozwalałam schować się jego słowom gdzieś w odległych zakamarkach mojego mózgu. „Bez ryzyka nie ma zabawy” – myślałam i dziękowałam w duchu wszystkim tym, który mieli odwagę, by narazić się na porażkę pragnąc czegoś więcej, niż „dobre”. Wbrew wszystkiemu jednak po seansie „Kingsman: Tajne służby” byłam przekonana, że próby „ulepszenia” tego filmu mogłyby przynieść fatalne w skutkach wyniki i drugiej odsłony cyklu, „Kingsman: Złoty krąg”, bardzo się obawiałam, tymczasem…

Czytaj dalej

Zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści oraz na fanpage Alice Hill :).

Oglądaj Krytyków na YT! :)

Kolejna lektura:

34% Complete
220 of 650 pages
Partnerzy:
Partnerzy:
Współpraca:
Współpraca:
zBLOGowani.pl