Kamil Jędrasiak

dr Kamil Jędrasiak – asystent na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego zajmujący się związkami gier, kina i innych mediów, a także szeroko rozumianą kulturą graczy. Stopień doktora uzyskał po napisaniu dysertacji pod tytułem: „Gracz jako model uczestnika współczesnej kultury”. Aca-geek – badacz i fan. Miłośnik popkultury i awangardy, dźwięków i obrazów, słów i gestów, Alicji i bycia z Alicją. :) Zawsze pomiędzy, wiecznie zajęty, zwykle zmęczony, często spóźniony (bo ciągle w biegu). Wieloletni szef działu filmowego polter.pl. Twórca i koordynator projektu eduGRAcja. Współpracowałem również m.in. z redakcjami: Kino, Ińskie Point, BOLD Magazine, Atraktor, Kwartalnik Filmowy, duzeka.pl.
Gangster Squad
GANGSTERSKA TRADYCJA WCIĄŻ ŻYJE
Początki nie były dla „Gangster Squad” łatwe. W tym samym czasie, co ów film Rubena Fleischera, na ekrany kin wchodził również „Lincoln”, czyli biografia jednego z najsłynniejszych amerykańskich prezydentów, w reżyserii Stevena Spielberga. Frekwencyjnie, oldschoolowe kino gangsterskie w tym starciu przegrało. Nie pomogła ani gwiazdorska obsada, ani etykietka „Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami”.

Czytaj dalej →

PRZEPIS NA SPRAWIEDLIWOŚĆ  À LA HELL’S KITCHEN
Pierwszy sezon „Daredevila” okazał się jednym z największych serialowych sukcesów Netflixa. Dla Marvela stanowił natomiast świetną okazję do podkreślenia mroczniejszej odsłony swojego multiversum. Brudny, brutalny nastrój i świetna realizacja sprawiły, że tytuł ten wyznaczył nowy standard dla komiksowych produkcji telewizyjnych. W ślad za nim poszły więc rzecz jasna kolejne seriale. Czy drugi sezon przygód niewidomego obrońcy Hell’s Kitchen jest udaną kontynuacją?

Czytaj dalej →

Zagubiony w La ManchyTO MÓGŁ BYĆ HIT!
Doborowa obsada, wizjonerski reżyser, dobry scenariusz, piękne nastroje, wielka pasja – to wszystko było. Była też znana historia i świetne pomysły, by opowiedzieć ją „na nowo”, wnosząc jak najwięcej od siebie. Byli sponsorzy, „zielone światło” od producentów… Słowem, było wszystko, czego potrzeba, by nakręcić dobry film. Co z tego wyszło? Cytując magazyn Empire: „Niezrealizowane arcydzieło”. Ale to nie wszystko – niejako przy okazji zrodził się doskonały materiał na dokument. I to jaki!

Czytaj dalej →

Las 4 rano

PRZEKRACZAJĄC GRANICE
Postawieni przed zadaniem wskazania przykładu kina autorskiego w rodzimej kinematografii, polscy filmoznawcy często przywoływaliby zapewne postać Jana Jakuba Kolskiego. Nie dość, że w przypadku wielu swoich filmów odpowiadał zarówno za reżyserię, jak i za scenariusz, to jeszcze jest autorem zdjęć do części z nich. W tym kontekście ciekawie prezentuje się jego najmłodsze dzieło, „Las 4 rano”.

Czytaj dalej →

Lęk wysokościDOJRZAŁOŚĆ. PO PROSTU
„Lęk wysokości” to fabularny debiut młodego, utalentowanego reżysera, Bartosa Konopki. Obraz opowiada historię Tomka, ambitnego dziennikarza i jego relacji z najbliższymi mu ludźmi – życiową partnerką, która wkrótce zostać ma jego żoną oraz chorego psychicznie ojca. Zwłaszcza utrudnione kontakty z tym ostatnim znacznie komplikują życie bohatera.

Czytaj dalej →

Seria niefortunnych zdarzeńUROKI IRONICZNEGO PESYMIZMU
Netflixowi znowu się udało. Tak. Po raz kolejny wyprodukowany przez tę stację serial okazał się strzałem w dziesiątkę. A nie było to wcale oczywiste! W końcu stworzenie dobrych ekranizacji, zwłaszcza pozycji kultowych, to nie lada wyzwanie, o czym przekonał się już niejeden twórca. Na szczęście „Seria niefortunnych zdarzeń” nie przerosła możliwości śmiałków, którzy się tego wyzwania podjęli.

Czytaj dalej →

wyprawa na koniec świata recenzjaŚLIZGAJĄC SIĘ PO POWIERZCHNI
Podczas oglądania „Wyprawy na koniec świata” w głowie aż huczało mi od pojedynczych pomysłów spod znaku: „Muszę o tym wspomnieć w recenzji”. Później, kiedy próbowałem ubrać w słowa swoje wrażenia, cisnęły mi się na klawiaturę przede wszystkim: „zachwyt” i „inspiracja”.

Czytaj dalej →

atak tyrolskich zombie recenzjaOSTRA JAZDA NA TĘPYCH KRAWĘDZIACH
W „Ataku tyrolskich zombie” Dominika Hartla jest teoretycznie wszystko, co lubię: zombiaki snujące się powoli, jak w klasycznych filmach o żywych trupach; górskie widoczki i snowboard jako temat; drewniane aktorstwo i nie mniej drewniane dialogi zapowiadające film klasy B; no i wreszcie pokłady absurdu niczym w bezpretensjonalnych komediach z pogranicza parodii oraz pastiszu. Jasne, że to nie dla każdego, ale ja nastawiłem się na dobrą zabawę.

Czytaj dalej →

Mad MaxDUŻO, WIĘCEJ, MAKSIMUM!
Trzy dekady. Dokładnie tyle trzeba było czekać, by Max Rockatansky powrócił na kinowe ekrany w nowej przygodzie. „Mad Max pod Kopułą Gromu”, mający swoją premierę w 1985 roku, był ostatnim filmem z cyklu poświęconego losom tego bohatera, w którym wcielił się w niego Mel Gibson. Dla wielu widzów postać ta uchodzi wręcz za nierozerwalną z owym aktorem. Niesłusznie, bo „odmłodzenie” Maksa poprzez obsadzenie w jego roli Toma Hardy’ego okazało się strzałem w dziesiątkę.

Czytaj dalej →

Kubuś i przyjacieleKUBUŚ I PRZYJACIELE – BAJKA, JAKICH (NIE)WIELE
Kubuś Puchatek jaki jest, każdy widzi. A jeśli nie widzi/nie widział, to może żałować. Dotyczy to także najnowszych animacji przedstawiających losy tego kultowego bohatera, w tym tej z 2011 roku, zatytułowanej po prostu „Kubuś i przyjaciele”.

Czytaj dalej →

Pod Mocnym AniołemOPOWIEŚĆ O HEDONISTYCZNYCH MASOCHISTACH
Wojciech Smarzowski to jeden z tych polskich reżyserów, których twórczość zdecydowanie warto znać. Jego filmy uznać można za boleśnie trafne, utrzymane w mrocznych tonacjach portrety Polaków, Polski i polskości, skupiające jak w soczewce wszystko to, co najbardziej niechlubne. Nic więc dziwnego, że tematem jednego z nich uczynił problem alkoholizmu.

Czytaj dalej →

BAJKA DLA DOROSŁYCH
„Cicha noc” jest mieszanką tyleż dziwną, co zaskakująco udaną. Wyobraźcie sobie połączenie typowego filmu z Sethem Rogenem oraz kina w stylu ostatnich tytułów, w których grał Joseph Gordon-Levitt. Albo hybrydę świątecznej lub sylwestrowej komedii z konwencją typową dla tzw. „Frat Pack”. Dodajcie do tego quasi-bajkową narrację, stanowiącą współczesne przetworzenie klasycznych opowieści i… owocem takiego miksu jest właśnie najnowsza produkcja Jonathana Levine’a.

Czytaj dalej →

MIAŁ BYĆ HIT
Doświadczone w familijnych produkcjach studio Disneya, materiał bazowy w postaci powieści utalentowanego autora Roalda Dahla i nagrodzony trzema Oscarami reżyser, Steven Spielberg, za sterami. Ten projekt musiał się udać! „BFG. Bardzo Fajny Gigant” wydawał się wręcz skazany na sukces. Rzeczywistość pokazała jednak, że nawet z tak dobrymi warunkami można się przeliczyć.

Czytaj dalej →

INTERAKTYWNY PASTISZ TELEWIZYJNEGO SLASHERA
Mroźna zimowa noc, ośmioro przyjaciół, dom na zalesionej górze, dziesięć godzin do świtu i jeden cel: impreza. Jest jednak i mroczny sekret – wspólne przykre wspomnienie, związane z tajemniczym zaginięciem sióstr gospodarza spotkania, Josha. Rok wcześniej, w tej samej lokacji, bliźniaczki Hannah i Beth wybiegły do lasu i ślad po nich zaginął. Konsekwencji powrotu w to miejsce nie spodziewał się nikt… z wyjątkiem gracza, o ile nie są mu obce schematy konwencji grozy.

Czytaj dalej →

POCZTÓWKI Z FILMOWYCH WSPOMNIEŃ
Dwoje ludzi, jeden samochód, podróż przez Stany – takim, lub bardzo podobnym opisem można opatrzyć niejeden film drogi. Ten krótki zbiór standardowych słów pasuje jak ulał do zdecydowanej większości równie schematycznych (co jednak nie zawsze jest wadą) obrazów o ludziach, dla których wyprawa, choćby krajoznawcza, okazuje się szansą nie tylko na liczne przygody, ale też na eksplorację swojej osobowości, podróż w głąb siebie, poznanie własnego „ja”.

Czytaj dalej →